header
Strona Główna divider Forum divider Download divider Skład ligi
Nawigacja
Klasyfikacja Kierowców
1
Rekady
330
2
MikruseK
288
3
Szymusso
258
4
After
184
5
Patrique2001
168
6
Pandodo
163
7
Norbi
95
8
Szprycek
83
9
Graczek
76
10
Kubusa96
69
11
Dymson
45
12
Wujek
18
13
ZanDi
13
14
Adve
8
15
Ostachim
2
16
Kiroshima
0
Klasyfikacja Konstruktorów
1
Arrows
383
2
Ferrari
356
3
Toro Rosso
352
4
BMW Sauber
327
5
Lotus
181
6
McLaren
159
7
Red Bull
50
8
Jordan
10
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 62
· Najnowszy użytkownik: muerte2


Często w Japonii jest tak, że w powstanie torów wmieszani są giganci motoryzacyjni z tego kraju - Suzuka i Twin Ring Motegi należy do Hondy, Fuji - do Toyoty, a Autopolis - do Kawasaki. Na każdym z tych obiektów nasza liga już gościła. Kto zatem jest ,,gospodarzem" toru Sugo? Większość z Was się pewnie już domyśliła - jest to Yamaha. Historia zaczęła się w połowie lat 70., kiedy to powstał obiekt o długości nieco ponad 2,5 kilometra, który jednak raczej przypominał owal, niż jakąś sensowną nitkę. Pierwsze zmiany zaczęły zachodzić na tym obiekcie w roku 1982. Wtedy to w pierwszym zakręcie postawiono szykanę, a stało się to z myślą o wyścigach motocyklowych. Natomiast cztery lata później doszło do totalnej przebudowy tego obiektu, który przybrał swój obecny kształt. Obiekt liczy 3737 metrów, a różnice w szerokości toru wahają się od 10, do 12,5 metra. Jednak największe wrażenie robi różnica poziomów. Wynosi blisko... 70 metrów. Tor ma przy tym dość istotną wadę - jest bardzo nierówny i momentami dziury wyrzucają zawodnika w środku zakrętu. Te wszystkie elementy sprawiają, że Sportsland Sugo tylko z pozoru jest prosty. Optymalne pokonanie pętli jest naprawdę niemałym wyzwaniem. Wśród kierowców cieszy się jednak bardzo dobrą opinią - właśnie ze względu na to, że daje frajdę i sprawia, że trzeba wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Jest to także bardzo ceniony tor w Japonii - odbywają się na nim wyścigi serii Super Formula, Super Formula Lights, czy Super GT. Ponadto posiada licencję Grade 2, co oznacza, że - teoretycznie - mogłaby tu wpaść na testy Formuła 1. Z ciekawostek warto wspomnieć, że po tym torze jechał sam Michael Schumacher. Było to krótko przed jego debiutem w królowej motorsportu. Sportsland Sugo ma także polskie ślady - w 2000 roku na tym torze miała miejsce jedna z rund Formuły Nippon, a wtedy startował w tej serii Jarosław Wierczuk. Nie wspomina on najlepiej tej wizyty - w kwalifikacjach uzyskał szesnasty czas, a w wyścigu nie przejechał nawet pełnego okrążenia. Oprócz nitki liczącej ponad 3,7 km, na terenie obiektu znajduje się tor kartingowy, oraz motocrossowy. Obecnie tor w Muracie przechodzi pewne modyfikacje - głównie ma dojść do poszerzenia toru, oraz przebudowy pit-lane. Prace mają zakończyć się w 2022 roku.

Jak już wspomniałem, tor jest naprawdę sporym wyzwaniem. Częsta zmiana różnicy poziomów, specyficzne profile niektórych zakrętów, mało przychylne tarki i nieprzyjemne pobocze sprawiają, że zawodnicy muszą zachowywać nieustannie koncentrację. W innym wypadku będzie problem i łatwo można zakończyć wyścig. Specyficznym miejscem jest już pierwszy zakręt. Zwłaszcza na starcie wyścigu będzie trzeba tam uważać, bo jest niesamowicie ciasno, a przestrzelić dohamowanie bardzo łatwo. O tym, że dzieją się różne rzeczy, kibice przekonali się w 2014 roku, gdzie w ramach wyścigu Super Formuly doszło do poważnego wypadku z udziałem Andre Lotterera, Takuyi Izawy i Joao Paulo di Oliveiry. Ten ostatni miał ogrom szczęścia, bo centymetry dzieliły go od tragedii - bolidy rywali przeleciały mu blisko głowy. Natomiast w trakcie jazdy nie jest łatwiej - prosta startowa najpierw prowadzi pod górę, by nagle gwałtownie zejść w dół, co sprawia, że bolid przyspiesza i łatwo nie trafić w punkt hamowania. Potem następny zakręt w prawo, gdzie łatwo również przestrzelić wierzchołek i trzeci zakręt w lewo, który pokonujemy na czwartym biegu. Za chwilę mocne dohamowanie do pół-nawrotu w lewo i dość szybka szykana. Potem zakręt numer siedem, który jest dość zdradliwy - trzeba go przejechać najszybciej jak się da, ale przez to łatwo wypaść z toru. A zaraz po nim ślepy zakręt w prawo, który prowadzi w dół - trudno znaleźć odpowiednią linię jazdy. Za chwilę prosta i kontynuacja jazdy w dół, przez co samochód znów się napędza. Dohamowanie do ,,dziewiątki" to drugi dogodny moment do ataku. Potem dwa zakręty w lewo, które pokonywane są po zbiciu jednego biegu. Jeśli chce się osiągnąć dobry czas, trzeba podjąć tu ryzyko i jednocześnie idealnie trafić. No i ostatni zakręt - 110 R - , kompletnie inny od pozostałych, przypominający Parabolicę z Monzy. Pokonuje się go z prędkością około 240 kilometrów na godzinę. Bardzo łatwo tu o błąd i trzeba najpierw trzymać się jak najbliżej prawej strony, ponieważ później bolid wyrzuca na zewnętrzną. Jeśli zawodnik pojedzie za szybko, bądź źle złoży się w zakręt, będzie musiał się ratować zwalnianiem, gdyż skończy poza torem. Bardzo łatwo tu zniweczyć cały wysiłek z poprzedniej części kółka. Doskonale zatem widać kompletne zróżnicowanie tego toru i to, że zawodnicy nie będą mogli sobie pozwolić na dekoncentrację.

GP Japonii ma bogatą historię w naszej lidze - to już nasza dziewiąta wizyta w Kraju Kwitnącej Wiśni i jednocześnie odwiedzamy już szósty tor. Zaczęło się w pierwszym sezonie na najsłynniejszym obiekcie w tym kraju - Suzuce. Po niezwykle zaciętej walce wygrał Markovsky, który zastosował wtedy odmienną strategię od pozostałych, co w końcowym rozrachunku przyniosło mu sukces. Pomogła mu też dziwna kolizja między Kubusą96 i Patrique2001, do której doszło w końcówce w zakręcie 130 R. Ostatecznie po karach, Patrique skończył drugi, a Kubusa - trzeci. Następnie zawodnicy zjawili się w Japonii w sezonie trzecim - wtedy to zjawili się na Fuji. Markovsky nie jechał, więc inni chcieli jak najlepiej wykorzystać szansę, tym bardziej, że na tym torze różnice są niewielkie. Ostatecznie wygrał Patrique, dla którego do sezonu dziewiątego była to ostatnia wygrana w lidze. Tarask dojechał drugi, zwycięstwo uniemożliwił mu błąd w pierwszej części wyścigu. Najniższy stopień podium przypadł Kubusie, którego z walki o wygraną wyeliminowała strategia dwóch postojów, przy jednym rywali. Kolejna wizyta w Japonii to piąty sezon i powrót na Suzukę. Tam obserwowaliśmy naprawdę bardzo ciekawe zawody, w których nie zabrakło szachów strategicznych i ogromu walki, a także... małego fortelu. Prowadził bowiem pewnie Markovsky, ale ponieważ on miał fenomenalną sytuację w mistrzostwach, postanowił zapewnić swojej ekipie dublet, widząc, że Kamilo jest doganiany przez Szymussa i Patrique'a. Kamilo więc objął prowadzenie, a Markovsky wystąpił jako jego bufor. Czterech kierowców jechało blisko siebie, a ciśnienia nie wytrzymał Patrique, który obrócił Szymussa. Potem pokornie oddał mu trzecią pozycję przed linią mety, a McLaren mógł świętować. W walce o zwycięstwo być może liczyłby się też Tarask, ale miał jakieś kłopoty techniczne, które przyczyniły się do kary za przekroczenie prędkości w pit-lane. Ten wyścig był transmitowany i te emocje można sobie przypomnieć poniżej.



Sezon szósty to wizyta na torze Okayama, znanym wcześniej jako Aida. Niektórzy ze względu na wakacje nie mogli uczestniczyć w tamtym GP, ale nie zabrakło dominatora sezonu - Markovsky'ego, który spokojnie wygrał, pokonując braterski duet - Szymusso był przed Kubusą. Ponadto mieliśmy bardzo ciekawą i ostrą walkę między Afterem, Norbim i Bartim. Kolejny sezon to powrót na Fuji i kolejne kapitalne emocje, spowodowane specyfiką toru i małymi różnicami. O zwycięstwo walczyli Markovsky z Taraskiem. Wydawało się, że ten drugi ma przewagę, ale niesamowita końcówka kierowcy z Górnego Śląska sprawiła, że nie tylko wyprzedził swojego obecnego zespołowego kolegę, ale jeszcze odjechał. O podium tłukli się Kamilo z Szymussem - dosłownie. Doszło między nimi do kolizji, która pozbawiła trzeciego miejsca jednego i drugiego, a dostał je w prezencie Kubusa. Zażartą walkę obserwowaliśmy też na innych pozycjach - prestiżowa wtedy rywalizacja Adve z Mikrusem zakończyła się centymetrowym zwycięstwem tego drugiego. Nie mniejsze emocje mieliśmy w sezonie ósmym. Kamilo pokazał się z fenomenalnej strony w kwalifikacjach i ograł kosmicznego wtedy Taraska, ale szybko przestał się liczyć w wyścigu. Tarask pomknął po zwycięstwo, a o drugie miejsce mieliśmy niewiarygodnie ostrą walkę między Szpryckiem, Norbim i duetem braci. Doszło do ścinania toru przy obronie pozycji, kontaktów, celowym wjechaniu w przeciwnika i ogromnym wylewie frustracji każego. Po karach ostatecznie drugie miejsce przyznano Kubusie, a trzecie - Szymussowi. Dodajmy, że był to ostatni wyścig, w którym Patrique został zdyskwalifikowany za ścinanie toru. W sezonie dziewiątym zawodnicy odwiedzili nieznany sobie tor Motegi, który okazał się specyficzny, ale dość przyjemny i zobaczyliśmy bardzo dużo ciekawej walki. Wyścig wygrał Markovsky, pokonując Taraska, a na podium towarzyszył im Patrique, który ograł Mikrusa. Warto dodać, że aż czternastu na piętnastu kierowców dojechało w tamtym wyścigu do mety i jednocześnie było to pierwsze GP po powrocie do ligi Adve, który zrobił sobie przerwę. Jak się okazało - niekorzystną. Z kolei w sezonie dziesiątym odwiedziliśmy nieznany prawie nikomu tor Autopolis, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Znakomita pętla, spore wyzwanie i dużo pięknej walki, w której nie zabrakło kontrowersji - walczący o życiowy wynik Ostachim bronił się zaciekle przed Kamilemr2000 i doszło do kolizji, w wyniku której ten pierwszy się obronił, co wywołało oburzenie tego drugiego. Zostało podsycone, gdy ligowa FIA nie dopatrzyła się winy Ostachima. Jak pokazał czas, był to początek końca Kamilar2000 w tej lidze, którego nastawienie zmieniło się o 180 stopni. A wyścig wygrał Markovsky, choć w końcówce miał ciepło, bo ścigał go Kubusa. Pomógł Adve, który na ostatnim okrążeniu... obrócił się, co wystraszyło obu kierowców i sprawiło, że walki nie było. O podium bili się Szymusso z MARCINU i skończyło się - z perspektywy czasu możemy powiedzieć że na szczęście - wygraną ówczesnego kierowcy Brawna, dla którego było to pierwsze podium od ponad 20 wyścigów. Warte podkreślenia jest to, że aż cztery z tych wyścigów (Fuji S3 i S7, Suzuka S5 i Autopolis S10) wygrywało w ligowym plebiscycie kategorię ,,wyścig sezonu". To pokazuje, że Japonia jest dla nas bardzo szczęśliwa i trudno się dziwić, bo tory są naprawdę znakomicie przygotowane, dają dużo przyjemności i możliwości rywalizacji.

Jak natomiast będzie tym razem? Trudno powiedzieć, bowiem tor jest nowy, a część zawodników nie jest do niego pozytywnie nastawiona, uważając go za dziwaka. Prym w tej grupie wiedzie nie kto inny, jak Markovsky - naczelny krytykant torów w kalendarzu ligowym. Trudno się jednak spodziewać, by przez to miał wypaść gorzej. Przeciwnie - często było tak, że im głośniej krytykował, tym... lepiej mu szło. Dodając do tego fakt, że jest ostatnio w doskonałej formie, należy się spodziewać, że będzie walczył o wygraną. Postronni wciąż liczą na walkę o mistrzostwo - Szymusso traci 19 punktów. Patrząc jednak na ostatnią dyspozycję tej dwójki, trudno być optymistą jeśli idzie o kierowcę Mercedesa, który też na ten tor narzeka. Jego atutem może być jednak regularność, którą w tym sezonie prezentuje na najwyższym poziomie. Dużą rolę może odegrać też Tarask, który powinien się tu dobrze odnaleźć. Nie zapominajmy o Rekadym, który na pewno będzie piekielnie szybki na pojedynczym kółku, natomiast powstaje pytanie, co będzie w wyścigu i przede wszystkim - czy utrzyma równy poziom. Nie będzie o to łatwo, gdyż tor ma trochę pułapek, ale Nowa Zelandia pokazała, że jest w stanie to zrobić. Namieszać może tam After, który chyba całkiem nieźle radzi sobie na tym obiekcie i do tego będzie podwójnie zmotywowany - po pierwsze po kontrowersjach w poprzednim wyścigu, po drugie - walczy o czwarte miejsce w generalce. Kolejni kierowcy powinni być raczej z tyłu. Na czele tej grupki należy się spodziewać Patrique'a i Norbiego. Ten pierwszy ma coś do udowodnienia, drugi - chce podtrzymać formę z poprzednich wyścigów i piąć się w generalce, a przy okazji - pomóc swojej ekipie w walce z Ferrari. Do tego potrzebna jest dobra dyspozycja Mikrusa, ale ten ostatnio jedynie opiera się na równej jeździe, tempa za bardzo nie ma. Pytanie, czy nie narośnie w nim frustracja, a wtedy łatwo o błąd. Japonia to szczęśliwy kraj dla Kubusy - aż sześć razy stał tam na podium. Teraz taki wynik wydaje się niemożliwy, choć kierowca Mercedesa jeszcze próbuje coś zmienić i ze względu na dziwne zachowania samochodu, zaczął kombinować z ustawieniami sterowania. Czy to coś pomoże, pokaże czas. O walce z tymi zawodnikami marzy Pandodo, który niewątpliwie jest w stanie szybko jechać, rzecz w tym, że w wyścigach ciągle coś mu się przytrafia, podejmuje złe decyzje i do tego chyba nie wszystko w głowie jest poukładane. Namieszać mógłby także Szprycek, ale na nim ciąży kara cofnięcia na starcie, co na tym torze może być bolesne. Zwłaszcza, że w wyścigach popełnia błędy, a tu o to łatwo - musi chyba na tym się skupić. Skoro już jesteśmy przy McLarenie - z ligą pożegnał się Scorpion. Niemniej wakatu nie ma, bowiem Graczek w końcu rozprawił się - chyba - z problemami i zapowiedział, że powraca. Na co go będzie stać? Raczej na nic szczególnego, aczkolwiek powinien wygrywać z Williamsami, które są pogrążone w marazmie. Ostachim jednak na to GP stara się przygotować najlepiej jak może i tym razem nie powinien mieć problemów z Kiroshimą, który na tym torze raczej błyszczał nie będzie, ale może nas znów zaskoczy, czego byśmy bardzo chcieli. Po Adve raczej nie możemy się spodziewać fajerwerków, ponieważ on ostatnio jest kompletnie pod formą, widać, że nie jest skupiony na jeździe i to wszystko źle wygląda. Nie spodziewajmy się sukcesów. Pozostaje jeszcze Wujek, który nie wiadomo czy się pojawi, a kontakt z nim jest ostatnio żaden, co mocno denerwuje administrację. Jeśli się to nie zmieni, będzie to początek jego końca w ExtremeF1.

Informacje o torze:
Nazwa toru: Sportsland Sugo
Lokalizacja: Murata, Japonia
Długość: 3,737 km
Ligowy rekord okrążenia: brak
Liczba okrążeń: 41
Dystans wyścigu: 153,217 km

Program GP:
Trening: 20.03.2021 (sobota), godz. 20:00
Kwalifikacje: 21.03.2021 (niedziela), godz. 19:30
Wyścig: 21.03.2021 (niedziela), godz. 20:15

Prognoza pogody:
Być może dojdzie do jakiś niespodzianek, aczkolwiek - w momencie powstawania tego tekstu - szanse na opady są niewielkie. Mocno ma padać przed treningiem, jednak na jego czas sytuacja ma się uspokoić, a w dniu wyścigu szanse na deszcz wynoszą 20%. Jak zwykle z niecierpliwością będziemy czekać na wieści z Japonii, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie wydarzy się nic.

Ciekawostki:

- Jeśli Toyota zdobędzie o 13 punktów więcej od Mercedesa, zapewni sobie mistrzostwo konstruktorów. Lepszego miejsca, niż kraj ekipy nie można sobie wyobrazić.
- Patrique2001 może wystąpić po raz 180. w ExtremeF1, zaś Adve ma szansę na 120. ligowy występ.
- Swój jubileusz kierowca z Radlina może uczcić w znakomity sposób - stając na podium po raz 60. Jego team-mate z kolei może wylądować na ,,pudle" 20. raz. Jeszcze bardziej okazale jednak może wyglądać statystyka Taraska, który ma szansę na 110. ligowe podium.

Zapowiada się na kolejny ekscytujący wyścig na ciekawym torze, jakim niewątpliwie jest Sportsland Sugo. To doskonała okazja do potwierdzenia tego, że GP Japonii to szczególny wyścig w naszej lidze. Łatwo na pewno nie będzie, może to być największe wyzwanie w tym kraju dla nas, ale już niejednokrotnie mierzyliśmy się z takimi wyzwaniami, więc bardzo liczę na to, że będzie to dobrze wyglądać. Apeluję w tym miejscu o rozsądek, zwłaszcza w pierwszym zakręcie. To bardzo trudne miejsce i najmniejszy błąd może sprawić, że będzie kłopot i można komuś zniszczyć wyścig. Uniknijmy tego, a zapewnijmy sobie fajną rozrywkę i miło spędzony czas. Tym bardziej, że to decydujący moment sezonu i trwa rywalizacja w klasyfikacji generalnej. Z tego miejsca przypominam jeszcze, że wciąż można zapisywać się na ligowy turniej. A na to GP bardzo serdecznie zapraszam wszystkich ligowców. Czy faworyci wywiążą się ze swej roli? Może zobaczymy jakieś niespodzianki? Czy Toyota będzie mogło otworzyć szampany, a Markovsky przybliży się do siódmego mistrzostwa? Odpowiedzi na te pytania poznamy podczas GP Japonii. Jeszcze raz gorąco wszystkich zapraszam i zachęcam do wspólnej zabawy. W tej zapowiedzi to wszystko. Pozdrawiam, Kubusa96.
 Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
 Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Kanał ligowy - podcasty
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Kubusa96
06-07-2022 21:08
Na forum rozpisany został plebiscyt the best of ExtremeF1. Zapraszam serdecznie do głosowania Wink

Kubusa96
15-06-2022 00:17
UWAGA! Konieczne było dodanie nowych torów na ExLM. Są w downloadzie. Terminarz eventu jest na forum

Kubusa96
11-06-2022 23:18
W downloadzie jest dostępny mod na eventy benefisu ligowego rozgrywane na platormie rFactor. Natomiast na forum jest lista zgłoszeniowa na Extrimową Ligę Mistrzów

Kubusa96
08-06-2022 18:04
W downloadzie jest dostępny mod na 1. event naszego ligowego benefisu, rozgrywanego na F1 Challenge

Kubusa96
08-06-2022 18:04
Zapraszam do głosowania w ligowym plebiscycie po sezonie XII, szczegóły w temacie na forum Wink

Poprzednie GP
GP Polski
Wyniki poprzedniego GP:

P.
Kierowca
Team
Punkty
1.
MikruseK
Arrows
25
2.
Pandodo
Lotus
18
3.
Szymusso
BMW
15
4.
After
STR
12
5.
Graczek
McLaren
10
6.
Dymson
Ferrari
8
7.
Patrique2001
STR
6
8.
Norbi
Arrows
4
9.
Rekady
Ferrari
2
10.
Kubusa96
BMW
1

Pole Position: MikruseK (Arrows)
1:09.507


Najszybsze okrążenie: MikruseK (Arrows)
1:10.430